Krzysiek Pawlik
Nie jestem pewien, czy bardziej lubię samochody, czy historie ludzi, którzy je projektują, modyfikują i czasami kompletnie psują w imię realizacji własnej wizji. Jedno jest pewne: seryjny samochód traktuję trochę jak pizzę margheritę. Jest w porządku, ale człowiek od razu zaczyna kombinować, co jeszcze można na nią wrzucić. Na GasShow.pl zajmuję się tuningiem, nietypowymi samochodami, klasykami, motoryzacyjnymi ciekawostkami i projektami zaczynającymi się od niewinnego zdania „zmienię tylko felgi”. Każdy, kto choć raz wypowiedział te słowa, wie, że kilka miesięcy później samochód może mieć inne zawieszenie, wydech, hamulce, kierownicę i połowę elementów kupionych o drugiej w nocy. Mam słabość do starych samochodów. Szczególnie takich, które rano wymagają krótkiej rozmowy motywacyjnej przed uruchomieniem silnika. Nowoczesne auta są szybsze, bezpieczniejsze i wygodniejsze, ale stare potrafią sprawić, że przejechanie 300 kilometrów bez awarii daje człowiekowi satysfakcję porównywalną ze zdobyciem niewielkiego szczytu górskiego.