

Konrad Derlatka
Moja przygoda z motoryzacją zaczęła się niewinnie. Kupiłem pierwszy samochód i pomyślałem: „Przecież wystarczy tankować i czasami wymienić olej”. Samochód potraktował to jako osobistą zniewagę i przez następne dwa lata przeprowadził dla mnie przyspieszony kurs mechaniki, elektroniki oraz zarządzania kryzysowego. Dzisiaj na GasShow.pl piszę o eksploatacji samochodów, awariach, częściach, diagnostyce i wszystkim, co może sprawić, że spokojna podróż do sklepu zakończy się wpisywaniem w telefonie frazy „metaliczne stukanie przy przyspieszaniu czy można jechać dalej”. Mam szczególną relację z kontrolką check engine. Ja udaję, że jej nie widzę, ona znika na dwa tygodnie, a potem wraca w najmniej odpowiednim momencie. Znamy się długo. Nie lubimy się, ale nauczyliśmy się ze sobą żyć.



